Strona główna  /  Dom  /  Czy kosy odlatują na zimę? Wszystko, co musisz wiedzieć

Samiec kosa z pomarańczowym dziobem siedzący na ośnieżonej gałęzi w zimowym lesie.

Czy kosy odlatują na zimę? Wszystko, co musisz wiedzieć

Dom

Większość kosów nie odlatuje na zimę daleko – część pozostaje w Polsce, a część leci tylko do łagodniejszych rejonów Europy. Decyzja zależy od miejsca, w którym żyją i od dostępu do pokarmu, dlatego w wielu ogrodach widzisz je także w środku zimy. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć ich zachowanie i mądrze pomagać im przetrwać chłodne miesiące, przeczytaj dalszą część artykułu.

Czy kosy odlatują na zimę?

W przypadku kosa nie ma jednej prostej odpowiedzi – gatunek jest częściowo wędrowny. Część ptaków tworzy to, co ornitolodzy nazywają populacją osiadłą, czyli zostaje na swoim terenie przez cały rok. Inne osobniki, zwłaszcza z chłodniejszych regionów i lasów, odbywają regularne wędrówki.

W Polsce sytuacja wygląda podobnie jak w południowych Niemczech, gdzie badano te ptaki bardzo dokładnie. Około połowa kosów zimuje na miejscu, a reszta przelatuje do Europy Zachodniej lub Południowej – do Francji, Hiszpanii, Włoch czy krajów Beneluksu. To nie są loty międzykontynentalne jak u bocianów, ale dystans rzędu kilkuset czy tysiąca kilometrów.

Kosy z miast i terenów podmiejskich częściej zostają, bo korzystają z łagodniejszego mikroklimatu oraz łatwego dostępu do pokarmu. Im dalej na północ i im bardziej leśny teren, tym większe prawdopodobieństwo, że ptaki podejmą jesienną wędrówkę.

Kiedy kosy odlatują i wracają?

Większość migrujących kosów rusza na zimowiska na przełomie września i października. W Polsce wtedy nagle „cichną” ich śpiewy, a na trawnikach widać mniej czarnych sylwetek. Powrót następuje od marca do kwietnia – pierwsze samce pojawiają się wcześniej, by zająć najlepsze terytoria i zacząć śpiewać.

Badania prowadzone nad Biebrzą pokazały, że poszczególne osobniki mogą różnić się terminem przylotu nawet o kilka tygodni. Jeden z oznakowanych ptaków powrócił pod stację terenową 10 marca, inny w kolejnym sezonie pojawił się już na początku miesiąca. Wędrówka jest więc zjawiskiem dość elastycznym i mocno związanym z pogodą.

Dlaczego jedne kosy migrują, a inne nie?

To pytanie od kilku lat szczegółowo analizują badacze z Uniwersytetu w Białymstoku we współpracy z Instytutem Maxa Plancka. Wiadomo już, że zachowania migracyjne różnią się między populacjami w Europie – ptaki z zachodu i południa kontynentu są zazwyczaj osiadłe, z północnego wschodu migrują prawie wszystkie, a w centrum (także w Polsce) występuje mieszany model.

Na decyzję wpływa kilka czynników: długość zimy, dostępność pokarmu, stopień „ucywilizowania” terenu oraz indywidualne predyspozycje. Kos, który dobrze radzi sobie w mieście, korzysta z owocujących krzewów i odpadków, zwykle nie ryzykuje dalekiej wyprawy. Osobnik z lasu, przy długim śniegu i mrozie, ma znacznie mniej okazji do żerowania, dlatego dla niego odlot staje się korzystniejszy.

Jak kos przygotowuje się do zimy?

Na kilka tygodni przed migracją w organizmie kosa zachodzi intensywna „przebudowa”. Ornitolodzy opisują to jako stan oszczędzania energii – ptaki zwalniają metabolizm, gromadzą tłuszcz i ograniczają zbędną aktywność. Badania opublikowane w „Nature Ecology & Evolution” pokazały, że proces ten trwa około trzech tygodni.

W tym czasie temperatura ciała nieznacznie spada, a ptak przybiera na wadze nawet dwukrotnie w porównaniu z okresem lęgowym. Zapas tłuszczu służy nie tylko do pokrycia kosztów lotu, lecz także zapewnia nadwyżkę energii na pierwsze tygodnie pobytu na zimowisku, kiedy kos wciąż szuka najlepszych żerowisk.

Co dzieje się na zimowiskach?

Wydawałoby się, że pobyt w cieplejszym klimacie oznacza mniejsze wydatki energetyczne, bo łatwiej utrzymać stałą temperaturę ciała. Dane z telemetrii – miniaturowych nadajników o masie zaledwie 2–3 gramów – pokazały jednak coś innego. Zużycie energii na zimowisku wcale nie musi być niższe niż w kraju lęgowym.

Jednym z wyjaśnień jest intensywne żerowanie na obcych terenach, gdzie kos musi więcej latać i szukać pokarmu. Druga hipoteza mówi o „przyzwyczajeniu” ewolucyjnym – gatunek przez tysiące lat migrował i ten schemat wciąż działa, nawet jeśli warunki w części Europy się poprawiły i zimowanie na miejscu stało się łatwiejsze.

Jak rozpoznać kosa zimą?

Dorosły samiec to bardzo charakterystyczny ptak. Ma całkowicie czarne upierzenie, żółty lub pomarańczowy dziób i wyraźną, równie żółtą obrączkę wokół oka. Sylwetka jest smukła, ciało mierzy 25–27 cm długości, ogon wydaje się stosunkowo długi, a ruchy na ziemi – sprężyste i szybkie.

Samica oraz młode osobniki są brunatne, z jaśniej nakrapianym spodem ciała. Zimą różnice płci nieco się zacierają, bo dziób samca może przyblaknąć, ale nadal pozostaje jaśniejszy niż u samicy. Na trawniku łatwo zauważysz, że ptak podskakuje, zatrzymuje się, nasłuchuje i znów rozgarnia liście – to typowe zachowanie tego gatunku.

Kos a szpak – jak ich nie pomylić?

Wiele osób myli kosa ze szpakiem, szczególnie w pochmurny dzień. Szpak jest jednak mniejszy, jego ogon krótszy, a dziób bardziej wydłużony i ostro zakończony. Zimą ma ciemne upierzenie z jasnymi plamkami, które tworzą niemal „gwiaździsty” wzór. Kos jest jednolicie czarny (samiec) lub ciemnobrązowy (samica), bez takich cętek.

Różnice widać także w zachowaniu. Kosy często żerują samotnie lub w niewielkich grupkach, przemieszczają się skokami. Szpaki tworzą większe stada i poruszają się bardziej równomiernym krokiem. Gdy przyjrzysz się ogonowi, u kosa zobaczysz zaokrągloną końcówkę, u szpaka – prostszą i krótszą.

Co jedzą kosy zimą?

Latem dieta kosa jest w dużej mierze zwierzęca – ptak poluje na owady, ich larwy, ślimaki i dżdżownice. Zimą bezkręgowców jest mało, gleba bywa zamarznięta, dlatego gatunek przechodzi w dużej mierze na pokarm roślinny. W praktyce oznacza to intensywne wykorzystywanie owoców pozostających na krzewach i drzewach.

Najcenniejsze dla kosów zimą są owoce, które długo utrzymują się na gałęziach: jarzębina, głóg, bez czarny, aronia, rokitnik, ligustr. Chętnie jedzą też owoce uprawne, jeśli ogrodnik pozostawi część jabłek, gruszek czy śliwek na drzewie lub pod nim. Rozcięte połówki jabłek na trawniku szybko znajdą się w centrum ich uwagi.

Kosy zimą częściej zobaczysz przy krzewach z owocami niż na klasycznym karmniku – wolą rozgarniać liście i wyjadać to, co spadło na ziemię.

Czy trzeba dokarmiać kosy?

W łagodną, bezśnieżną zimę dorosły kos zwykle dobrze radzi sobie bez naszej pomocy. Ornitolodzy – w tym dr Jarosław Sułek – podkreślają, że dokarmianie powinno być „planem awaryjnym” na okresy długotrwałego mrozu i wysokiej pokrywy śnieżnej. Wtedy ptaki mają utrudniony dostęp do naturalnych zasobów i każdy dodatkowy pokarm staje się ważny.

Jeśli chcesz im pomóc, najlepiej podać suszone owoce: głóg, jarzębinę, bez czarny, aronię czy jabłka w formie suszu. Świeże owoce przy silnym mrozie mogą powodować niestrawność. Uzupełnieniem mogą być mieszanki ziaren dla ptaków ogrodowych, wysypane bezpośrednio na ziemię lub na niską platformę, bo kos nie czuje się pewnie na klasycznym wiszącym karmniku.

Jak kosy pomagają w ogrodzie zimą i latem?

W ogrodzie kos pełni podwójną rolę: sprzymierzeńca i… czasem amatora naszych owoców. Warto jednak pamiętać, że przez dużą część roku to bardzo pożyteczny pomocnik. Zjada ogromne ilości larw, chrząszczy, ślimaków i innych szkodników, które mogłyby zniszczyć warzywnik czy rabaty.

Rozgrzebując ściółkę w poszukiwaniu bezkręgowców, potrafi też napowietrzyć wierzchnią warstwę ziemi, co poprawia jej strukturę. Problem pojawia się wtedy, gdy rozrzuca dekoracyjne kamyki lub uszkadza delikatne siewki. W takim miejscu można zastosować lekką barierę mechaniczną, np. drobną kratkę czy gałązki, które utrudnią ptakom intensywne grzebanie.

Jak chronić owoce przed kosami?

Przy obfitym urodzaju kosy potrafią wyczyścić krzew porzeczki czy agrestu z dojrzewających owoców. Jeśli chcesz zachować plon, a jednocześnie nie szkodzić ptakom, możesz sięgnąć po kilka rozwiązań:

  • Siatki ochronne rozpięte nad krzewami i niskimi drzewkami, które fizycznie uniemożliwiają dostęp do owoców,
  • taśmy i odblaski (paski folii, płyty CD) zawieszone wśród gałęzi, zniechęcające ptaki migotaniem światła,
  • atramentowe sylwetki ptaków drapieżnych na szybach szklarni czy altany,
  • pozostawienie części krzewów lub kilku drzew nieosłoniętych jako „bufetu” dla ptaków.

Ostatni punkt bywa zaskakująco skuteczny – kosy skupiają się na łatwo dostępnych owocach, dzięki czemu zabezpieczona część upraw daje spokojny, przewidywalny zbiór. To prosty kompromis między potrzebami ogrodu a potrzebami dzikich mieszkańców.

Jak zachęcić kosa do pożytecznego żerowania?

Jeśli zależy ci, by kos spędzał więcej czasu na wyjadaniu ślimaków i larw niż na podjadaniu wiśni, warto odpowiednio urządzić ogród. Ptaki chętnie wybiorą miejsce, gdzie znajdą różnorodną roślinność, trochę dzikich zakątków oraz wilgotną, żyzną glebę.

Dobrym rozwiązaniem jest połączenie kilku elementów: krzewów owocowych owocujących w różnym czasie, fragmentów rabat z naturalną ściółką liściową, niewielkich miejsc wokół kompostownika oraz płytkiego poidełka z czystą wodą. Taki ogród przyciągnie nie tylko kosy, lecz także inne gatunki, np. sójki, które ukrywają 2–3 tysiące żołędzi na zimę i przy okazji „sadzą” nowe dęby.

Ogród z jarzębiną, bzem czarnym i aronii staje się zimą naturalną stołówką dla kosów, a wiosną – sceną ich głośnych, melodyjnych śpiewów.

Jak naukowcy badają migracje kosów?

Migracje tego gatunku od lat interesują specjalistów zajmujących się ptakami, ale dopiero rozwój miniaturowych urządzeń śledzących pozwolił zajrzeć głębiej w ich „zimowe życie”. Telemetria, czyli śledzenie ptaków za pomocą nadajników, stała się narzędziem standardowym w projektach koordynowanych przez Instytut Maxa Plancka – jedną z najważniejszych placówek badawczych w tej dziedzinie.

W Polsce z tej technologii korzystają zespoły badawcze, m.in. nad Biebrzą. Co roku około 20 kosom zakłada się lekkie nadajniki, które ważą zaledwie 2–3 gramy. Sygnały odbierane w promieniu kilku kilometrów pozwalają śledzić, gdzie ptaki żerują, kiedy odlatują oraz jak długo przebywają na zimowiskach.

Co dały te badania?

Dzięki tym obserwacjom wiadomo już, że nie ma jednego „wzorca” zachowania. Jedne osobniki migrują co roku, inne pozostają osiadłe, a część zmienia strategię w zależności od warunków pogodowych. Naukowcy zauważyli także, że śmiertelność w czasie migracji jest wysoka – szacuje się, że wraca tylko około połowy ptaków, które wyruszyły w drogę.

Zupełnie inny model prezentuje słowik, który spędza zimę w lasach deszczowych środkowej Afryki. To przykład gatunku w pełni wędrownego, w przeciwieństwie do kosa, który w Europie coraz częściej wybiera tryb życia „w sąsiedztwie człowieka”. Im więcej danych zbierze telemetria, tym lepiej zrozumiemy, jak zmienia się strategia ptaków w zmieniającym się klimacie i krajobrazie.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy kosy odlatują na zimę z Polski?

To zależy — część populacji zostaje w kraju, a inne osobniki migrują do łagodniejszych rejonów Europy, jak Francja czy Hiszpania.

Kiedy zwykle odbywa się migracja kosów i kiedy wracają?

Większość wylatuje na przełomie września i października, a powroty mają miejsce od marca do kwietnia, przy czym samce często pojawiają się wcześniej.

Co wpływa na to, czy dany kos zostaje czy odlatuje?

Decyzję kształtują warunki klimatyczne, dostępność pokarmu, stopień zurbanizowania miejsca oraz indywidualne predyspozycje ptaka.

Jak kos przygotowuje się do wędrówki?

Na kilka tygodni przed migracją obniża tempo metabolizmu, odkłada tłuszcz i przybiera na wadze, co trwa około trzech tygodni.

Czym kos żywi się zimą?

Głównie korzysta z owoców długo utrzymujących się na krzewach i drzewach, takich jak jarzębina, głóg czy aronia, oraz z pozostawionych jabłek czy gruszek.

Czy warto dokarmiać kosy zimą?

Dokarmianie jest wskazane głównie w długotrwałe mrozy i przy grubej pokrywie śnieżnej; najlepiej podawać suszone owoce i mieszanki ziaren na ziemi lub niskiej platformie.

Jak odróżnić kosa od szpaka zimą?

Samiec kosa jest jednolicie czarny z żółtym dziobem i obramówką oka, a szpak ma mniejsze ciało, krótszy ogon i zimą charakterystyczne jasne plamki na piórach.

Jak ogrodnik może chronić owoce przed kosami, nie wyrządzając im szkody?

Można stosować siatki ochronne, migoczące taśmy lub pozostawić część krzewów bez osłony jako naturalny „bufet” dla ptaków.

Redakcja kolombus.pl

Tworzymy miejsce, w którym dom staje się azylem, ogród źródłem radości, a codzienność – sztuką życia. Nasz doświadczony zespół dzieli się rzetelną wiedzą, praktycznymi poradami i inspiracjami, które pomagają tworzyć piękną i funkcjonalną przestrzeń wokół siebie.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?